Na wieść o tym..

Danie dnia

"Na wieść o tym Korkyrejczycy wysłali poselstwo do Koryntu z żądaniem przekazania sprawy miasta Epidamnos sądowi rozjemczemu. Korynt, zajęty przygotowaniami do wojny, uchylił się od wyraźnej odpowiedzi. Wobec tego Korkyrejczycy wysłali poselstwo do Aten prosząc 0 przyjęcie do symmachii ateńskiej i o uznanie ich praw do Epidamnos. Posłowie dowodzili, że jeśli Ateny nie udzielą Korkyrze pomocy, to Korkyrejczycy będą zmuszeni poddać się Koryntowi, Ateny zaś staną wówczas w obliczu dwóch potęg morskich Grecji — Koryntu i Korkyry 2. W ślad za poselstwem Korkyry przybyło do Aten również poselstwo korynckie. Oskarżało ono Korkyrejczyków o bezczelność i chciwość 1 zaprotestowało przeciw przyjęciu ich do symmachii ateńskiej3. Ponieważ w traktacie pokojowym zawartym między Atenami a Spartą obie strony zobowiązały się nie rozszerzać swych związków, Ateńczycy postanowili nie przyjmować Korkyrejczyków dó swej symmachii, lecz jedynie zawrzeć z nimi sojusz odporny. Nie naruszali w ten sposób warunków pokoju trzydziestoletniego pod względem formalnym. Zawierając przymierze z Korkyrą Ateny zamierzały osiągnąć za jednym zamachem dwa cele: 1) skłócić ze sobą dwa najsilniejsze w owym czasie poza Atenami greckie państwa morskie — Korkyrę i Korynt — i osłabić tym samym dwóch swoich głównych rywali oraz 2) umocnić się w najważniejszych portach przy zachodniej drodze handlowej do Italii i Sycylii"

Tekst zaczerpnięty z "Historia dyplomacji 1871-1914" wyd. Książka i Wiedza; rok 1972